Autor Wątek: Biegun Ujemny Przy Akumulatorze  (Przeczytany 12992 razy)

Offline pasadr

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 74
Odp: Biegun Ujemny Przy Akumulatorze
« Odpowiedź #20 dnia: Sierpień 04, 2006, 22:55:03 »
Cytuj
To i ja coś dodam. Pamiętajcie że w samochodach z instalacją gazową nie odcina się akumulatora!!! Takie są wytyczne.
można odłączać akumulator w aucie z instalacją gazową. przecież elektrozawory pray butlach nie będące pod napięciem się zamykają, a nie otwierają
Cytuj
W samochodach z instalacją gazową są zawory przy butli z gazem które należy zakręcić i kłopot z głowy
też tak myślałem dopóki nie zobaczyłem autka bez zaworu przy butli

what doesn't kill me, makes me stronger (anyway OSP does)

Offline Krzyś Mila

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 558
  • By zawsze wracać z tarczą i z dumą nosić mundur...
Odp: Biegun Ujemny Przy Akumulatorze
« Odpowiedź #21 dnia: Sierpień 05, 2006, 22:03:50 »
Witam

W zeszłym miesiącu spotkałem się z sytuacją, że ulatniał się gaz z samochodu. Jedna z uszczelek przy silniku trochę się popsuła. W takiej sytuacji zawór na butli nie odciął wypływu gazu. Prawdopodobnie dlatego, że wyciek gazu był taki jakby pracował silnik.
Samochód stał w garażu, a gaz czuć było w odległości kilku metrów od zamkniętego garażu.
Gaz ulatniałby się tak długo, aż w zbiorniku zrobiłoby się pusto.
Więc uważam, że akumulator trzeba odłączać w samochodach z instalacją gazową.

Pozdrawiam

Offline Sylwek

  • KLUBOWICZ-MOD
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.387
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Biegun Ujemny Przy Akumulatorze
« Odpowiedź #22 dnia: Sierpień 07, 2006, 08:17:01 »
Witam

W zeszłym miesiącu spotkałem się z sytuacją, że ulatniał się gaz z samochodu. Jedna z uszczelek przy silniku trochę się popsuła. W takiej sytuacji zawór na butli nie odciął wypływu gazu. Prawdopodobnie dlatego, że wyciek gazu był taki jakby pracował silnik.
Samochód stał w garażu, a gaz czuć było w odległości kilku metrów od zamkniętego garażu.
Gaz ulatniałby się tak długo, aż w zbiorniku zrobiłoby się pusto.
Więc uważam, że akumulator trzeba odłączać w samochodach z instalacją gazową.

Pozdrawiam

W takiej sytuacji jak opisałeś czyli pełno gazu wszędzie to w żadnym wypadu nie można wykonywać żadnych manewrów z elektryką... i to ani z instalacją w samochodzie ani w garażu.
Każde załączenie a jeszcze bardziej wyłączenie (w tym zdjęcie klemy z akumulatora) spowoduje zaiskrzenie i wybuch.

Jeśli odłączalibyście klemy w pomieszczeniu wypełnionym mieszanką Propan - Butan - powietrze i... nie trafili do dziennika to można to nazwać cudem!

Popraw mnie jeśli coś źle zrozumiałem Twoją wypowiedź?

Co do odcinania gazu to zawór na butli jest właśnie po to, by odciąć wypływ gazu z niej - zakręcenie powinno zatrzymać wypływ. Od roku jeżdżę na gazie nie miałem problemów ale wypytałem instalatorów o sprawy bezpieczeństwa i tak mi wytłumaczyli. Jeśli zakręcenie zaworu nie spowodowało przerwania wycieku gazu to znaczy, że zawory są uszkodzone (jeśli instalacja wykonana w solidnym zakładzie to dziwne bo przecież powinny być dobrze przetestowane).

Sylwek
« Ostatnia zmiana: Sierpień 07, 2006, 08:18:45 wysłana przez Sylwek »

Offline Krzyś Mila

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 558
  • By zawsze wracać z tarczą i z dumą nosić mundur...
Odp: Biegun Ujemny Przy Akumulatorze
« Odpowiedź #23 dnia: Sierpień 07, 2006, 10:41:48 »
Witam

Stężenie gazu nie przekroczyło jeszcze dolenej granicy wybuchowści, więc wybuch jeszcze nie groził.
Ale faktycznie, klemy nie zostały odłączone.

Pozdrawiam

Offline youngfireman

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 233
Odp: Biegun Ujemny Przy Akumulatorze
« Odpowiedź #24 dnia: Sierpień 28, 2006, 14:08:36 »
a w jaki sposob zachowac sie jeżeli zbiornik gazu umieszczony jest w kole zapasowym, a nie mamy dostępu do bagażnika?

Offline tomekkula

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 584
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Biegun Ujemny Przy Akumulatorze
« Odpowiedź #25 dnia: Sierpień 12, 2007, 20:25:59 »
no właśnie co jeżeli niemamy dostepu do zaworów? jeśli czujemy gaz do nie odcinać a jeżeli nie to ciać?
Musisz sobie zadać jedno zaj***e ważne pytanie: co lubisz w życiu robić? A potem zacznij to robić...

Offline miggru

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 963
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Biegun Ujemny Przy Akumulatorze
« Odpowiedź #26 dnia: Sierpień 15, 2007, 12:29:42 »
Zawsze można wypchać samochód z garażu. Jeśli samochód jest w garażu to najczęściej wzywa nas właściciel pojazdu lub jego bliski i kluczyki się znajdą i mamy dostęp do butli. Raz się spotkałem z instalacją która wogóle nie mieściła się w samochodzie tzn. butla i zawory były pod samochodem i trzeba było się wczołgać pod samochód, aby zakręcić zawory.

Offline MGNACZUS

  • Banita FM
  • KLUBOWICZ-MOD
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.469
  • Płeć: Mężczyzna
  • Odwaga jest najpiękniejszą formą szaleństwa.
Odp: Biegun Ujemny Przy Akumulatorze
« Odpowiedź #27 dnia: Sierpień 15, 2007, 14:41:51 »
Co do instalacji LPG, powiem szczerze, że tylko raz słyszałem o ulatniającym się gazie z instalacji. Zazwyczaj działają zabezpieczenia. Jednak wiadomo – różne się przypadki zdarzają.
Szukałem coś na temat w Internecie. Może was to zaciekawi:

Cytuj
Wybuchowa legenda
W potocznej opinii, butle z gazem umieszczone w bagażniku (LPG i CNG) lub pod podwoziem pojazdu (CNG w pojazdach dostawczych) to bomba z opóźnionym zapłonem, która w razie wypadku bądź pożaru może wybuchnąć. Z praktyki krakowskiego zakładu Fugazi wynika jednak coś wręcz odwrotnego: – W przeciwieństwie do benzyny, instalacje gazowe są dobrze zabezpieczone przed ewentualnym wybuchem – mówi Marek Radoszyn. – To benzyna przechowywana jest w plastikowym pojemniku bez zaworów bezpieczeństwa, gaz zaś ma mocne zbiorniki i aż trzy elektrozawory bezpieczeństwa. Pierwszy znajduje się na zbiorniku, drugi przed reduktorem, trzeci na reduktorze. Dodatkowo każda instalacja wyposażona jest w czwarty mechaniczny zawór umieszczony na butli.
Fugazi kilka razy w roku spotyka się z autami wyposażonymi w instalacje LPG, w których w komorze silnika miał miejsce pożar spowodowany problemami z benzyną. W żadnym z przypadków nie doprowadziło to jednak do wybuchu gazu, co więcej – po wymianie kilku przewodów pod maską silnika instalacja LPG w aucie po pożarze odpalała za pierwszym razem. Gdyby – teoretycznie – całe auto zajęło się ogniem, to pod wpływem ciepła zbiornik gazowy wypuściłby propan-butan na zewnątrz, gaz by się wypalił, ale sam zbiornik powinien zostać nietknięty. Zbiorniki legalizować trzeba w przypadku LPG co 10 lat, zaś gdy użytkujemy CNG – raz na trzy lata.
[/i]

Cytat ze strony Auto Firmowe on-line
„Wiesz jak rozpoznać strażaka w tłumie panicznie uciekających ludzi??
Zawsze będzie biegł w przeciwną stronę niż wszyscy inni…”

Offline MIKO

  • KLUBOWICZ-MOD-RADA
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 4.142
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Biegun Ujemny Przy Akumulatorze
« Odpowiedź #28 dnia: Sierpień 15, 2007, 15:06:09 »
Miałem kiedyś przypadek pożaru samochodu z instalacją gazową . W wyniku  działania temperatury i płomieni , wytopiły się uszczelki w zaworach . Po wstępnym ugaszeniu nie można było zamknąć , musieliśmy wykonać kontrolowane spuszczenie zbiornika . Na szczęście było to na leśnym parkingu i nie było problemu z wyznaczeniem strefy .

PZDR

Offline tommy

  • We fight what you fear!
  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 265
  • Płeć: Mężczyzna
  • Miejsce na Twoją reklamę! :D
Odp: Biegun Ujemny Przy Akumulatorze
« Odpowiedź #29 dnia: Październik 22, 2007, 18:44:31 »
dobra, a jak odłaczyć akumulator, jeśli auto jest przewrócone i leży na dachu? jakoś nie mogę sobie sam odpowiedzieć na to pytanie. Rezygnujecie wtedy z odłączania akumulatora? Miał już ktoś taki przypadek?

co do poduszek powietrznych.. skoro już trzeba wycinać poszkodowanych, można założyć, że auto jest już ładnie rozbite, także airbagi powinny być już wystrzelone. poprawcie mnie jeśli sie mylę. Pozdrawiam
Cytuj
Ciekawa koncepcja.
Przy zderzeniach czołowych proponuje tak pociąć samochód, żeby nie wrócił na drogę, bo potem znowu do niego pojedziemy.

Offline MGNACZUS

  • Banita FM
  • KLUBOWICZ-MOD
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.469
  • Płeć: Mężczyzna
  • Odwaga jest najpiękniejszą formą szaleństwa.
Odp: Biegun Ujemny Przy Akumulatorze
« Odpowiedź #30 dnia: Październik 22, 2007, 18:55:00 »
Jeśli chodzi o to:

co do poduszek powietrznych.. skoro już trzeba wycinać poszkodowanych, można założyć, że auto jest już ładnie rozbite, także airbagi powinny być już wystrzelone. poprawcie mnie jeśli sie mylę. Pozdrawiam

Dobrze napisane – powinny być wystrzelone. Zdarza się, że nie są. To taka bomba z opóźnionym zapłonem!
„Wiesz jak rozpoznać strażaka w tłumie panicznie uciekających ludzi??
Zawsze będzie biegł w przeciwną stronę niż wszyscy inni…”

Offline tommy

  • We fight what you fear!
  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 265
  • Płeć: Mężczyzna
  • Miejsce na Twoją reklamę! :D
Odp: Biegun Ujemny Przy Akumulatorze
« Odpowiedź #31 dnia: Październik 22, 2007, 19:07:56 »
domyślam się, widziałem kilka filmików z airbagami, także ogólny zarys mam. Na tvn turbo ostatnio puszczali fragment filmiku z wystrzeloną poduszką, tyle że "front" kierownicy leżał na ziemi. Efekt? ładnych parę metrów w górę odleciało... niczym po znanych napojach energetyzujących.. :D
Cytuj
Ciekawa koncepcja.
Przy zderzeniach czołowych proponuje tak pociąć samochód, żeby nie wrócił na drogę, bo potem znowu do niego pojedziemy.

Offline zoi

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 12
Odp: Biegun Ujemny Przy Akumulatorze
« Odpowiedź #32 dnia: Listopad 16, 2007, 14:03:49 »
w ciezarowkach przewaznie sa dwa akum. instalcja jest na 12V ale rozruch jest na 24V.
Owszem, ale tak było w tych starszych "sztukach" Teraz juz wszystko 24V, no ewentualnie radio, CB na 12V z przetwornicą.

Offline Pedros

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.023
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Biegun Ujemny Przy Akumulatorze
« Odpowiedź #33 dnia: Listopad 16, 2007, 18:32:04 »
dobra, a jak odłaczyć akumulator, jeśli auto jest przewrócone i leży na dachu? jakoś nie mogę sobie sam odpowiedzieć na to pytanie. Rezygnujecie wtedy z odłączania akumulatora? Miał już ktoś taki przypadek?

Jeśli leży na masce tak, że nie ma dostępu to wyjmuje kluczyki ze stacyjki, rozwijam szybkie natarcie i robię dalej swoje. Ogólnie źródło prądu odcina się "profilaktycznie" a nie "koniecznie".