Autor Wątek: Niedouczeni i bezduszni strażacy PSP !!!  (Przeczytany 6341 razy)

Offline kolumb 112

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 278
Odp: Niedouczeni i bezduszni strażacy PSP !!!
« Odpowiedź #20 dnia: Sierpień 25, 2008, 20:27:37 »
kolego Kolumb
nie o objawy tu chodzi i nie o gierki strategiczne.

chodzi o to, że obecnie Pogotowie jeździ do wszystkiego (no patrz, prawie tak samo jak my) - w tym wszystkim są też rzeczy banalne, jak chwilowe skoki ciśnienia itp.
Raz zdarzyło mi się jeździć całą służbę w zespole PR i powiem Ci jakie są fakty.
Dyspozytor pogotowia przyjmuje każde zgłoszenie, jak omdlenie, duszności, kac!!, sraczka itp. Przyjmuje, bo, jak mi powiedziano, boi się o własną dupę. Zdarzało się, że dyspozytorka nie przyjęła zgłoszenia, odesłała do lekarza  pierwszego kontaktu a klient zszedł. Było trochę bałaganu no a teraz dyspozytorzy przyjmują wszystko. Przynajmniej w Warszawie.
I do tych wszystkich zdarzeń często jeżdżą zespoły bez lekarzy, z samymi Rat. Med.

więc pytam, jak mieliby zachować się strażacy,gdyby to im kazano realizować takie zgłoszenia??

Kolego zero-11, -_-
Takie? Kto by im kazał? To jakieś nieporozumienie!
Uzyskanie informacji o objawach i ewentualnych obrażeniach to warunek prawidłowej reakcji służb ratowniczych w myśl powiedzenia: jakie rozpoznanie takie reagowanie.
Nie gram strategicznie, jakbym grał zapisałbym się do ZZ i może zostałbym jakimś komendantem. Ja jednak wolę ratować ale chcę to robić "mądrze" i zgodnie z obowiązującą legislacją.
To o czym piszesz to nie jest domena działalności ratowniczej PSP. Dotyka jednak fundamentalnych  spraw systemowych o których mówiło się i pisało już w momencie pisania ustawy o PRM. Brzmiało to miej więcej tak: rozwiązanie problemu całodobowej podstawowej opieki zdrowotnej to warunek wstępny rozmów o profesjonalnym systemie ratowniczym. Nikt niestety z twórców tej ustawy tego nie usłyszał i mamy to co mamy. Ale czy to jest problem PSP? Nie sadzę! W KSRG wszystko jest jasno opisane w wytycznych i 24 procedurach.
Wiem, że formułując powyższe problemy myślisz o ewentualnym strajku ratowników medycznych. Alternatywę na ich ewentualny strajk możemy tworzyć tylko w ramach własnych kompetencji i możliwości. Tylko!!!  Czy ktoś zaproponował wchodzenie PSP w kompetencje zespołów ratownictwa medycznego i zastępowanie ich? Nie słyszałem o tym! Znam komentarz Pana Przewodniczącego Osmyckiego  :tuba: i przedstawiłem swoją własną ocenę tego „dokumentu” w innym dziale naszego ratowniczego banku wiedzy ( link w moim wcześniejszym poście na tej stronie).
Pozdrawiam,

Offline madmax29

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 2.441
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Niedouczeni i bezduszni strażacy PSP !!!
« Odpowiedź #21 dnia: Sierpień 25, 2008, 20:51:50 »
kolumb nie idzie o robienie dostępu, bo to  nie jest tematem dyskusji. to potrafimy robić. masz rannych w stanie ciężkim których masz przetransportować do szpitali, obrażenia możesz sobie dopowiedzieć jakie tylko chcesz . chodzi tylko o bezpieczne dostarczenie ich do szpitali. dlaczego szpital przyjmuje tylko dwie osoby? oj nie wiesz dlaczego? pogadaj z dyspozytorem pogotowia jak to jest z miejscami w szpitalach :mellow: jak już mówiłem idzie o przetransportowanie rannych. możesz użyć tego co masz na podziale, tych ludzi jakich masz i ewentualnie siły OSP z powiatu i użyć własnej inwencji, LPR tez nie lata. jak strajk to strajk.

Offline kolumb 112

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 278
Odp: Niedouczeni i bezduszni strażacy PSP !!!
« Odpowiedź #22 dnia: Sierpień 25, 2008, 22:16:34 »
Kolego madmax29
Twoje zadanie jest stosunkowo bardzo proste ale jak pisałem  wcześniej potrzebne są mi dodatkowe dane żeby Ci merytorycznie odpowiedzieć. Chcę to zrobić! Wierz mi!
Nie wątpię, że potrafisz robić dostęp do poszkodowanych mając do dyspozycji cala gamę sprzętu tnącego i hydraulicznego. Ale. No właśnie. Ale ważna jest też kolejność wykonywania tej czynności ze względu na stan zdrowia poszkodowanych i pewnie ograniczone siły i środki. Bo masz np. taką sytuację operacyjną: „Wypadek samochodowy. Na prawym poboczu drogi stoi samochód  osobowy sedan(4 drzwi) po czołowym uderzeniu w przydrożne drzewo. Dwie osoby poszkodowane. Kierowca (dostęp niemożliwy do nóg poszkodowanego – przygniecenie komorą silnika M.L. 35 PRZYTOMNY, ZŁAMANIE OTWARTE LEWEGO PRZEDRAMIENIA I OTWARTE LEWEJ GOLENI, TĘTNO 92/MIN, GŁOŚNO  KRZYCZY). Pasażer  z tylnego siedzenia(dostęp niemożliwy zablokowane drzwi, przygniecenie fotelem pasażera) M.L. 6, PRZYTOMNY, BEZ OBRAŻEŃ, POURAZOWY BÓL BRZUCHA, BLADY, TĘTNO 124/MIN.”
To do kogo Twoim zdaniem najpierw trzeba wykonać dostęp?
Co to znaczy w „stanie ciężkim”? To który z poniższych przypadków jest ciężki a który nie? A może wszystkie są „ciężkie”?
1.    M.L.48, NIEPRZYTOMNY, ZMIAŻDZENIE PRAWEJ I LEWEJ GOLENI, BLADY, SPOCONY, PODCZAS BADANIA ZATRZYMANIE KRĄŻENIA
2.   M.L.38, PRZYTOMNY, ZAMKNIĘTE ZŁAMANIE PRAWEGO UDA, OTWARTE ZŁAMANIE LEWEGO UDA,  BLADY, SPOCONY, TĘTNO: 132/MIN.
3.   K.L.24, PRZYTOMNA, KRWOTOK TĘTNICZY Z RANY PRZEDRAMIENIA LEWEGO, TĘTNO: 100/MIN.
4.   M.L.36, OTWARTE ZŁAMANIE KRĘGOSŁUPA SZYJNEGO, BEZDECH, BRAK TĘTNA .
5.   K.L.20, PRZYTOMNA, RANA POTYLICY, CHODZĄCA, TĘTNO: 84/MIN
6.   M.L.27 PRZYTOMNY, AMPUTACJA URAZOWA PRAWEJ GOLENI, NIE KRWAWI, TĘTNO: 96/MIN.
U mnie w powiecie już od pięciu lat jest zintegrowane stanowisko dyspozytorskie i znam specyfikę pracy dyspozytorów medycznych wiec dodatkowe rozmowy nie są mi potrzebne.
Pomóż mi kompetentnie Tobie odpowiedzieć. Inaczej zrobię to na „czuja”.
Pozdrawiam,
« Ostatnia zmiana: Sierpień 25, 2008, 22:18:35 wysłana przez kolumb 112 »

Offline MIKO

  • KLUBOWICZ-MOD-RADA
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 4.149
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Niedouczeni i bezduszni strażacy PSP !!!
« Odpowiedź #23 dnia: Sierpień 26, 2008, 00:39:28 »
Ale o co dalej chodzi , bo ja jakoś pojąć nie mogę,  co udowadniacie i do czego zmierzacie .

@madmax29  w czym masz problem w opisanej akcji ?  Akcja jak akcja do wykonania , spokojnie i bez stresowo .  Odpowiednia ilość SIS i się potoczy , jak będą niewystarczające to również . Transport do szpitala spoko , chciałem przypomnieć o uprawnieniach dowodzącego . Więc czy poszkodowanych będą wozić radiowozy , więźniarki , star gospodarczy z KP/KM , czy furmanka - nieważne , tak jak to kiedy będą to realizować , a będą wówczas gdy znajdą się do tego odpowiednie siły i środki . Problem w tym  że może zbyt dosłownie czytacie słowa „zastąpić pogotowie”  a ja chcę jedynie realizować zadania zgodnie z swoimi uprawnieniami i możliwościami .  Więc zgodnie z obowiązującymi mnie procedurami związanymi z zdarzeniem masowym w dużej konsekwencji  bym to sobie realizował .

@zero-11 – co przyjmują dyspozytorzy to już nie mój problem , podobnie jak fakt że to przypadek do pomocy doraźnej . Jednak mogę jechać , również nie widzę problemu . Zgodnie z procedurą – tlen , termo izolacja . zapraszamy panią do jakiegoś SOp i spokojnie spacerowym tempem w kierunku szpitala . Nie dasz rady ??? Nikt nie każe Ci robić za lekarza , masz się posługiwać tylko sprawnie tym co masz i do czego cię wyszkolono .
 
Właśnie wróciłem z takiego dość „ładnego” wypadku – RKO trwało 120 min. , a gość i tak skończył swój żywot w drzwiach szpitala , co zresztą było wiadome od pierwszej minuty akcji . Jednak nie zmarł na miejscu , czy w karetce , a w cywilizowanych warunkach na SOR . I naprawdę nie szkoda mi tych 120 min. bo mogę spokojnie iść dziś spać , z poczuciem że działaliśmy profesjonalnie i było zrobione wszystko co było możliwe , a ludzie gdzieś i kiedyś muszą umierać , często i gęsto również przez niewydolność systemu . I dla tego @madmax29 jak by paru poszkodowanych z twojego wypadku   mi zmarło w trakcie – trudno wliczone w tzw. ryzyko . Ważne jest tylko to by te zgony były adekwatne do możliwości systemu .  Myślę że nie muszę tłumaczyć szczegółowo .
Pozdrawiam MIKO
« Ostatnia zmiana: Sierpień 26, 2008, 00:41:47 wysłana przez MIKO »

Offline zero-11

  • Search & Rescue
  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.504
  • Płeć: Mężczyzna
  • 84810
Odp: Niedouczeni i bezduszni strażacy PSP !!!
« Odpowiedź #24 dnia: Sierpień 26, 2008, 02:49:36 »

Ja jednak wolę ratować ale chcę to robić "mądrze" i zgodnie z obowiązującą legislacją.

Wiem, że formułując powyższe problemy myślisz o ewentualnym strajku ratowników medycznych. Alternatywę na ich ewentualny strajk możemy tworzyć tylko w ramach własnych kompetencji i możliwości. Tylko!!!  Czy ktoś zaproponował wchodzenie PSP w kompetencje zespołów ratownictwa medycznego i zastępowanie ich? Nie słyszałem o tym!
Pozdrawiam,


Kolego @Kolumb,
również jestem podziałowcem, również chcę ratować, ale również wiem co potrafię i kiedy mogę pomóc, a kiedy moje działania mogą przynieść więcej szkody niż pożytku.
Po Twoich wypowiedziach wnioskuję, że czujesz się pewny w tematyce RM, podobnie jak kolega @Miko, lecz co z pozostałymi strażakami pracującymi w PB??
Nie boję się działań medycznych przy wypadkach, nie obawiam się swoich działań przy NZK... do tego jeździmy i do tego nas szkolą.
Natomiast problemem są te "błahostki" czyli przysłowiowe sraczki (poczytałem tą lekturę http://www.strazak.pl/forum/index.php/topic,10539.0.html)
Jak czułbyś się, gdyby wysłano zastęp PSP, w obsadzie którego nie byłoby strażaka z kwalifikacjami ratownika medycznego, do udzielenia pomocy bliskiej Ci osobie??
Co jeśli żaden z ratowników nie potrafiłby zmierzyć prawidłowo ciśnienia, nie mówiąc o założeniu wenflonu i podłączeniu kroplówki, a to chyba częste zabiegi przy wizytach domowych, prawda??

Piszesz, że cytuję: "Czy ktoś zaproponował wchodzenie PSP w kompetencje zespołów ratownictwa medycznego i zastępowanie ich? Nie słyszałem o tym!"
Ja zapytam, czy słyszałeś, żeby ktoś zaproponował PSP (hipotetycznie) przejęcie obowiązków ZRM jedynie w sytuacjach wybiórczych??
Podobnie jak Ty, nie widziałem pisma KG w sprawie, którą tu opisujemy. Lecz jak ustosunkowałbyś się do tego pisma, kiedy okazałoby się, że faktycznie chcą nas wmanewrować w przejęcie wszystkich obowiązków za rat. medycznych?
Oczywiście to tylko domysły, ale czytając powyższe posty, jak i posty z poprzedniego wątku, większość z nich była właśnie oparta na domysłach.

@zero-11 – co przyjmują dyspozytorzy to już nie mój problem , podobnie jak fakt że to przypadek do pomocy doraźnej . Jednak mogę jechać , również nie widzę problemu . Zgodnie z procedurą – tlen , termo izolacja . zapraszamy panią do jakiegoś SOp i spokojnie spacerowym tempem w kierunku szpitala . Nie dasz rady ??? Nikt nie każe Ci robić za lekarza , masz się posługiwać tylko sprawnie tym co masz i do czego cię wyszkolono .
 

Właśnie.. do czego mnie wyszkolono.
Tylko, co w sytuacji kiedy rozszerzą nam nieco obowiązki w ramach zastępowania ratowników medycznych. Mam powiedzieć osobie, do której mnie wysłano, że niestety nie udziele jej fachowej pomocy, bo nie wyszkolono mnie w aspekcie podawania kroplówki czy środków na astmę??
I nie mówcie, że taka pomoc jest lepsza niż żadna, bo wtedy wam odpowiem, że równie dobrze mogą ją realizować harcerze.


Niestety, ale naszą bolączką jest to, że wpychamy się tam gdzie nas nie chcą, a raczej nasza góra nas wpycha. Wszystko tylko po to, by móc zaistnieć, pokazać się.
Chociażby odbiór osób ewakuowanych z Gruzji - kto ich odbierz w środku nocy z Okęcia?? KG pierwsza podniosła rękę do góry wyrywając się do tego. A trzeba było na gwałt załatwiać autobusy służbowe, nie upewniając się wcześniej czy są sprawne. Jak już znaleziono autobusy i "ochotników" to trzeba było się jeszcze pokazać w mediach, no bo jak to tak pomagać bez żadnych profitów???
Więc autobusy owe należało ustawić w specjalnym miejscu, tuż przed rozstawionymi kamerami stacji telewizyjnych. A same działania sprowadziły się do zapakowania przybyłych osób i ich bagażu do autobusów i przewiezieniu 300 metrów do pobliskiego hotelu. Kpina.

IT'S NOT SOMETHING YOU DO. IT'S SOMETHING YOU ARE!

Offline kolumb 112

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 278
Odp: Niedouczeni i bezduszni strażacy PSP !!!
« Odpowiedź #25 dnia: Sierpień 26, 2008, 08:33:14 »
Masz racje MIKO trzeba krócej i konkretniej. Nie trzeba tez niczego sobie udowadniać. No to jedziemy z tym koksem.
Cytuj
wypadek drogowy czołowe zderzenie dwu samochodów w jednym trojka poszkodowanych, dwoje nieprzytomnych, jeden przytomny, ale prawdopodobnie z urazem kręgosłupa, drugi samochód czwórka poszkodowanych, jedna osoba bez oznak krążenia, jedna nieprzytomna, dwie przytomne z drobniejszymi obrażeniami, jednak na tyle poważnymi ze powinny być przewiezione pozycji leżącej. Do najbliższego szpitala mamy około 20 kilometrów ,ale jest on wstanie przyjąć jedynie dwie osoby. resztę trzeba przewieźć do szpitali w dalszej odległości. Zadanie jest takie. Udzielić pomocy i przewieźć poszkodowanych do szpitali w jak najkrótszym czasie, w miarę bezpiecznie i bez użycia sił pogotowia.
Cytuj
kolumb nie idzie o robienie dostępu, bo to  nie jest tematem dyskusji. to potrafimy robić. masz rannych w stanie ciężkim których masz przetransportować do szpitali, obrażenia możesz sobie dopowiedzieć jakie tylko chcesz . chodzi tylko o bezpieczne dostarczenie ich do szpitali. dlaczego szpital przyjmuje tylko dwie osoby? oj nie wiesz dlaczego? pogadaj z dyspozytorem pogotowia jak to jest z miejscami w szpitalach cool jak już mówiłem idzie o przetransportowanie rannych. możesz użyć tego co masz na podziale, tych ludzi jakich masz i ewentualnie siły OSP z powiatu i użyć własnej inwencji, LPR tez nie lata. jak strajk to strajk.

Kolego madmax29 przedstawiam wersję uproszczoną Twojego zadania.
Wychodzę z sekwencji założeń taktycznych (procedura nr 1):
Przybycie, rozpoznanie (identyfikacja zagrożenia), określenie charakteru zdarzenia (triage), zabezpieczenie miejsca zdarzenia.
W wyniku segregacji stwierdzam – zdarzenie masowe:
pierwszy samochód - dwóch czerwonych jeden żółty,
drugi samochód - jedna czerwona, trzy żółte( tego bez  oznak życia uznałem za nie do resuscytacji bo mało danych).
Zagrożenie główne - osoby nieprzytomne są w strefie zagrożenia brakiem pilnej  pomocy lekarskiej (strefa ta sięga więc od miejsca zdarzenia do szpitala). Działam dalej.
1.   kontakt z koordynatorem rat - med i  podejmuję decyzję o natychmiastowej ewakuacji ( po zbadaniu i wdrożeniu procedur adekwatnych do obrażeń). 
2.   Jak brakuje kołnierzy - stabilizacja ręczna, jak brakuje tlenu - 2 osoby z jednego zestawu,
3.   Jak brakuje noszy – polecam OSP organizację sprzętu zastępczego,
4.   Jak brakuje pojazdów - przejmuje w czasowe użytkowanie co tam nawinie się pod rękę - może być autobus (rozp. MSWiA, Dz.Ust. nr 111 wzór nr 6) i jedziemy do szpitala !!!  (tego najbliższego i tam pan lekarz obejmuje koordynację medycznych działań ratowniczych),
5.    Kroplówki, leki i zabiegi. Jeżeli kogoś  ( bo to np. szpital położniczy albo płucny) trzeba przewieźć dalej to transport już odbywa się na prośbę lekarza.
6.    Wtedy  to przejmuję w użytkowanie samochód combi (może być dwa) lub mikrobus telewizji (pewnie już będą) np.: TVN 24 lub TVP i daję dwóch ludzi z R-1. Reszta wraca na miejsce , bo może być pożar.
7.   Cały czas łączność z PSK,  nagrywanie korespondencji z godzinami...
8.   To będzie sytuacja kryzysowa jak byk - lekarze i ratownicy ochotnicy, oddawanie krwi, szczególne regulacje prawne itp...

Alternatywą dla mojego postępowania w tym konkretnym przypadku jest zaniechanie działań na podstawie wątpliwości Pana Przewodniczącego Osmyckiego, które przedstawił w swoim komentarzu. Szkoda gadać ale wybór należy do Ciebie! ^_^

Cytuj
również jestem podziałowcem, również chcę ratować, ale również wiem co potrafię i kiedy mogę pomóc, a kiedy moje działania mogą przynieść więcej szkody niż pożytku.
Po Twoich wypowiedziach wnioskuję, że czujesz się pewny w tematyce RM, podobnie jak kolega @Miko, lecz co z pozostałymi strażakami pracującymi w PB??
Nie boję się działań medycznych przy wypadkach, nie obawiam się swoich działań przy NZK... do tego jeździmy i do tego nas szkolą.


Kolego zero-11 dotykasz sedna sprawy i to jest właściwie wyartykułowany problem – wyszkolenie i jego audyt. Ze słabym wyszkoleniem nigdy nie osiągnie się profesjonalizmu i jakoś usługi ratowniczej będzie kiepska. Słabe wyszkolenie to też niepewność, lęk i podatność na manipulację którą skrzętnie wykorzystują pewne ważne osobistości z niektórych ZZ siejąc ferment i dezinformację.

zero-11 to słynne pismo KG zostało w końcu odkryte i szczegółowo przeanalizowane przeze mnie, właśnie w tym wątku którego link podałeś, tylko przeczytaj sobie jego końcowe posty tu:  http://www.strazak.pl/forum/index.php/topic,10539.60.html. Nie ma tam zagrożenia takimi sytuacjami które opisujesz. Nie ma!!! Przynajmniej tak ja to interpretuję. ^_^
Pozdrawiam,

Offline MIKO

  • KLUBOWICZ-MOD-RADA
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 4.149
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Niedouczeni i bezduszni strażacy PSP !!!
« Odpowiedź #26 dnia: Sierpień 26, 2008, 10:04:44 »
Zero-11 ale powiedz jaką ujma jest przyznać się do tego że jesteś strażakiem  , tylko w jakiejś tam części przeszkolonym w RatMed.

„ Szanowna Pani jesteśmy strażakami , przeszkolonymi w udzielaniu pierwszej pomocy medycznej , przyjechaliśmy Pani pomóc bo pogotowie nie przyjedzie , niech Pani opowie nam co się dzieje .  Aha dobrze …… chcieli byśmy Panią przewieść do szpitala na badania , co Pani chce zabrać , czy ma Pani jakąś dokumentację medyczną którą musimy zabrać . Jakieś rzeczy Pani potrzebuje ? Kogoś poinformować ? Przejdzie Pani do naszego samochodu przy naszej pomocy , czy chciała by Pani byśmy Panią zanieśli . Podamy teraz tlen powinna  Pani się po nim lepiej poczuć ( g…… prawda ale)  - panowie to więcej psychologii niż RatMed i tak i tak każdy przypadek do szpitala , chyba że tak ( PSK proszę ustalić numer do lekarza rodzinnego naszej pacjentki , informuje że leczy się w tej i tej przychodni . ……. Panie doktorze mamy tu Pana pacjentkę , uskarża się na to i na to , czy może Pan przyjechać , udzielić nam wskazówek itd….
Tu RatMed jest tylko elementem , liczą się bardziej chęci .

Pozdrawiam MIKO

Offline zero-11

  • Search & Rescue
  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.504
  • Płeć: Mężczyzna
  • 84810
Odp: Niedouczeni i bezduszni strażacy PSP !!!
« Odpowiedź #27 dnia: Sierpień 26, 2008, 13:04:50 »
@Kolumb, przeczytałem to pismo 3 razy. podobnie jak poprzedni wątek do dechy.
I powiem Ci, że po tym piśmie nie wynika nic a jednocześnie może wynikać bardzo wiele, jak choćby przygotowywanie nas do faktycznego przejęcia obowiązków PR.
Co do wyszkolenia..
Pełnienie dobrowolnie, na wolnym, dyżuru w ZRM kosztowało mnie wysłuchanie kilkunastu głosów krytyki ze strony kolegów z PSP i przełożonych, pomimo, że potrafię teraz wykonać wkłucia pod kroplówkę, podłączyć aparaturę monitorującą, wykonać zastrzyki domięśniowo czy zmierzyć ciśnienie.
więc o jakim wyszkoleniu mamy mówić???
studium RM trwa 2 lata, a i tak więcej rzeczy jesteśmy się w stanie nauczyć jeżdżąc na "karecie", tylko widocznie nie wszystkim coś takiego się podoba. I dlatego twierdzę, że niestety nie jesteśmy przygotowani na przejęcie obowiązków PR. choćby po takich sytuacjach jakich wiele: pomoc Policji w wejściu do mieszkania. jedzie dzielna ekipa strażaków, udostępnia wejście, nawet wchodzi w asyście stróżów prawa. Okazuje się, że chodzi o osobę w podeszłym wieku, która leży pod drzwiami na brzuchu, jęczy, przy próbie odwrócenia na deskę krzyczy... Pogotowia nie ma bo sąsiedzi zdecydowali wezwać Policję a nie pogotowie. No i trzeba czekać na zespół. w tym czasie Policjant patrzy na Strażaka, Strażak na Policjanta.... i dochodzą do wniosku, żeby nic nie robić by nie zaszkodzić. Jęczy znaczy żyje.
To chyba nie jest fachowa pomoc, prawda? a sytuacji takich naprawdę jest wiele.
Jedni sobie z tym poradzą bez problemu, jeszcze pogotowie odwołają, inni nie.
Stąd pytanie - czy najpierw przejąć obowiązki PR i zacząć przejmować się ewentualnym wyszkoleniem, czy może najpierw zacząć szkolić?

Miko masz rację. Psychologia sprawdza sie tam gdzie brakuje fachowej pomocy, ale czy to jest profesjonalizm? Wiem, zawsze mówiłem o sztuce improwizacji, ale w sytuacji kiedy mniej więcej znam się na rzeczy.
Mamy swoje procedury i tego się trzymamy, ale wielu strażaków nie wykona niczego ponadto i mam nadzieję, że nasi przełożeni nie będą od nas tego wymagać. Przynajmniej nie na takim etapie wyszkolenia.

pozdr.

IT'S NOT SOMETHING YOU DO. IT'S SOMETHING YOU ARE!

Offline madmax29

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 2.441
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Niedouczeni i bezduszni strażacy PSP !!!
« Odpowiedź #28 dnia: Sierpień 26, 2008, 15:59:32 »
Cytuj
Problem w tym  że może zbyt dosłownie czytacie słowa „zastąpić pogotowie”  a ja chcę jedynie realizować zadania zgodnie z swoimi uprawnieniami i możliwościami .
i to jest sedno sprawy. realizować zadania zgodnie ze swoimi uprawnieniami i możliwościami, a słynne pismo można odczytać w sposób, ze jakby co to strażacy będą jeździć za pogotowie. co do mojego wypadku, racja zdarzenie można uznać za masowe, skombinować zastępcze środki transportu, tylko jaka byłaby umieralność poszkodowanych? Miko sam masz dużo wypadków u siebie, powiedz ilu by nie przeżyło z rannych gdyby wozić ich furmankami? z mojej strony to nie jest niechęć do przejmowania obowiązków nowych "bo mi sie nie chce" tylko bo nie mam uprawnień i umiejętności by robić to dobrze, czyli na takim poziomie jak zrobiłby to ratownik medyczny lub lekarz. Jeśli mój 01 wyśle mnie do szkoły ratowników pójdę chętnie, o ile  firma pokryje mi koszty nauki. Gdyby w JRG stała karetka z obsadą złożona z  wykwalifikowanych strażaków też nie miałbym nic przeciw, bo jadąc do wypadku zawsze wiedziałbym ze za mną jest nasza karetka, z obsada która dobrze znam i jestem z nimi zgrany, o ile ta karetka nie jeździła by do tych przysłowiowych sraczek..
Jeszcze raz jak myślicie o ile wzrosłaby śmiertelność poszkodowanych gdyby zabrakło pogotowia? o ile była większa gdy nie było nas w tym systemie ratowniczym? to tylko kilkanaście lat wstecz. uzupełniając się jesteśmy silni, jeśli zabrakłoby jednych z nas to byłaby tragedia. ktoś w zaciszu biura wymyślił chytry plan żeby utrzeć nosa pogotowiu na wypadek strajku a my sie żremy jak psy zamiast myśleć o dobrze poszkodowanych

Offline MIKO

  • KLUBOWICZ-MOD-RADA
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 4.149
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Niedouczeni i bezduszni strażacy PSP !!!
« Odpowiedź #29 dnia: Sierpień 26, 2008, 17:31:35 »
Ale panowie pytanie brzmi czy jak by spełnił się czarne scenariusz KG  to lepiej nie robić nic czy tyle na ile nas stać . Czy ja bym był winien że RatMed  strajkuje – NIE , Komendant Główny też pewnie – NIE – oboje natomiast zmuszeni byśmy byli wykonywać czynności ratownicze w ramach KSRG. Czynności do których tak naprawdę Nas  szkolono , no chyba że ja na inne kursy chodziłem ? Jest tam cała podstawowa wiedza by sobie radzić z tematem . Tym z staruszką leżącą w drzwiach również . Ale my w jednej i drugiej dyskusji na wzór Pana przewodniczącego tworzymy problem skali nie wyobrażalnej .  Przypominam w sytuacji wybitnie nie komfortowej dla bezpieczeństwa Państwa . I naprawdę nie mi rozstrzygać dlaczego doszło by do strajku RatMed . Jeśli będziemy tymi kryteriami się poruszać  to jutro można zażądać 50 tyś miesięcznie i szantażować całe Państwo . Podejrzewam że  do sytuacji opisywanej nigdy niedojdzie . Ale uderzyło mnie , co było powodem rozpoczęcia tego wątku jak często z dużą rezerwą i pretensjonalnością podchodzimy do wielu spraw . Nawet w takim ekstremalnym przypadku , łatwiej powiedzieć , nie umiemy . nie możemy , nie wolno nam itd. Tylko Szanowni Koledzy , tak naprawdę wolno nam , możemy wręcz musimy  , a bardzo przykre jest że nie potrafimy , a powinniśmy zgodnie z obowiązującymi  Nas kwalifikacjami .  Nasuwa się tylko kolejne pytanie  czy bumelowaliśmy na kursach , czy tak miernie nas uczono ?  I tak naprawdę prze pierdołę pismo które nigdy może nie będzie w fazie realizacji bardzo pretensjonalnie podważacie sens tego co na co dzień robicie .  I naprawdę statystyka śmiertelności nic tu niema do rzeczy – na pewno była by większa niż w przypadku normalnego systemu funkcjonowania PR ale powtarzam jeszcze raz nie ja temu jestem winien , ja mam realizować zadania ratownicze na bazie posiadanych uprawnień i kwalifikacji na miarę posiadanych SIS . Co jest możliwe i z pewnością da efekt mniejszej umieralności niż nie robienie nic .

Pozdrawiam MIKO

Offline sam_go

  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.032
Odp: Niedouczeni i bezduszni strażacy PSP !!!
« Odpowiedź #30 dnia: Sierpień 26, 2008, 17:51:05 »
Zanim włączę się do dyskusji, mały cytacik nt.
Cytuj
Cytuj
Cytuj
Jeśli można prosiłbym o odniesienie się do punktów 4 i 5 ww. pisma. Pozostałe punkty zasadniczo nie powinne być żadną eureką, ba nawet dziwne, że do tej pory nie funkcjonują w PSP (choćby kontakt z lekarzem koordynatorem). Prosiłbym tylko o nie uogólnianie tematu służby strażaków w zespołach PR do roty ślubowania. Bardziej interesują mnie aspekty prawne takiej roszady.
Z góry dziękuję za podjęcie tematu. Pozdrawiam
No cóż - treść tego pisma rzeczywiście zaskakuje i o ile byłaby jak najbardziej na miejscu gdybyśmy szykowali się do wojny ,to w czasie pokoju jest z kilku względów niewykonalna.
1. Aby to przeprowadzić potrzebna by była zmiana zapisów ustawy o ratownictwie medycznym i ustawy o PSP,
2. Ustawa o PSP i pochodne rozporządzenia określają dokładnie i bez marginesu na interpretacje przypadki, w których strażak uprawniony jest do udzielenia pomocy medycznej oraz zakres czynności jakie może wykonać,
3. Ideą wprowadzenia ratownictwa medycznego w PSP było zapewnienie poszkodowanym możliwości przeżycia do czasu przybycia kwalifikowanej pomocy medycznej a nie prowadzenie operacji na otwartym sercu.
4. Myślę, że u podstaw tego pisma leży "lekka" nadinterpretacja pojęcia "ratownik medyczny PSP". To jest tak jak z pojęciem pilot (od pilota szybowca do pilota Jumbo Jeta), czy sternik (od żaglówki do transatlantyka).
Reasumując .... może warto "wrócić do korzeni" i popatrzeć po co i na jakie przypadki to ratownictwo powoływaliśmy.
Pozdrawiam
Ryszard

Jeśli ktoś jeszcze nie skojarzył, to jest to wypowiedź pana gen. Ryszarda Grosseta z innego wątku, dotyczący jednak tematu. Jedno jest pewne, nie można pana generała posądzać o sympatie do RO, więc jego komentarz jest obiektywny. Pewne jest również, że na temat ratownictwa medycznego w PSP pan generał wie więcej, niż pan Kolumb wiedzieć będzie kiedykolwiek (przynajmniej jeżeli chodzi o aspekty prawne).
Kolega Kolumb walczył jak lew w dziale ZZ, niestety nie udało mu się przekonać adwersarzy, więc przeniósł się tutaj. Nie interesuje mnie, jaką osobistą krzywdę wyrządził mu Osmycki, ale jego zajadłość jest imponująca. Osobiście śmem twierdzić, że gdyby pismo dotyczyło zastępowania protestujących policjantów i zostało skrytykowane przez Roberta Osmyckiego, pan Kolumb zadawał by pytanie: kogo i gdzie mam pałować.

PS. Dla tych, którzy nie widzieli jeszcze pisma KG podaję link:
http://www.skpnszz.org/downloads/2008r/sierpien%202008/CPR%20PRM2.pdf
Jeśli chodzi w nim jedynie o podniesienie jakości niesionej przez strażaków pomocy medycznej to ja jestem księciem Walii.

Cytuj
1.   kontakt z koordynatorem rat - med i  podejmuję decyzję o natychmiastowej ewakuacji ( po zbadaniu i wdrożeniu procedur adekwatnych do obrażeń).

Powodzenia, w nawiązaniu kontaktu.

Cytuj
3.   Jak brakuje noszy – polecam OSP organizację sprzętu zastępczego,

I już ci niosą gnojówkę od wozu (jeżeli wiesz w ogóle co to jest)

Cytuj
Jak brakuje pojazdów - przejmuje w czasowe użytkowanie co tam nawinie się pod rękę - może być autobus (rozp. MSWiA, Dz.Ust. nr 111 wzór nr 6) i jedziemy do szpitala !!!  (tego najbliższego i tam pan lekarz obejmuje koordynację medycznych działań ratowniczych),

Jeśli czekasz na medal, to się doczekasz - opierd..l i dobrze jak się skończy na naganie. To nie nibylandia.

Cytuj
6.    Wtedy  to przejmuję w użytkowanie samochód combi (może być dwa) lub mikrobus telewizji (pewnie już będą) np.: TVN 24 lub TVP i daję dwóch ludzi z R-1. Reszta wraca na miejsce , bo może być pożar.

Wraca? Czym? MPK? Przecież kierowca pojedzie z Tobą kombi. (obudź się!!)

I na koniec:
Cytuj
Alternatywą dla mojego postępowania w tym konkretnym przypadku jest zaniechanie działań na podstawie wątpliwości Pana Przewodniczącego Osmyckiego, które przedstawił w swoim komentarzu. Szkoda gadać ale wybór należy do Ciebie! cheesy

Alternatywą jest: działanie w ramach kompetencji, chodzenie na wolności, ewentualnie zaoszczędzenie kupy kasy na odszkodowaniach. Nie wszyscy są ubezpieczeni od OC w czasie akcji.
Kończąc. Na pewno nie przekonałem nie dających się przekonać, jednak parę wiosen już przejeździłem i wg mnie rzeczywistość zweryfikuje poglądy poniektórych. Oby odbyło się to w miarę bezboleśnie.
Aha, czy komuś wiadomo, czy NFZ będzie finansował strażackie pogotowie ratunkowe??

 
« Ostatnia zmiana: Sierpień 26, 2008, 20:19:00 wysłana przez sam_go »

Offline madmax29

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 2.441
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Niedouczeni i bezduszni strażacy PSP !!!
« Odpowiedź #31 dnia: Sierpień 26, 2008, 20:20:50 »
czyli mamy zgodnie przyjmować każdą nawet największa paranoję jaką nam zaserwują? tłumaczenie że robimy to bo nam kazali  kojarzy mi się z Norymbergą z rokiem 45. jeszcze sie nie zdarzyło żeby strażak odmówił udzielenia pomocy, w każdym razie nie spotkałem się z czymś takim. mam spokojnie przyjąć że będę jeździł do zachorowań mimo ze jedyna rzeczą jaka będę mógł zrobić będzie podanie tlenu i obserwowanie jak ktoś umiera? i to ja jestem bezduszny?

Offline kolumb 112

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 278
Odp: Niedouczeni i bezduszni strażacy PSP !!!
« Odpowiedź #32 dnia: Sierpień 26, 2008, 22:21:01 »
Panowie madmax29 i sam_go

Jak zauważyliście, w tym wątku trwają dyskusje merytoryczne, oparte na konkretach. Kombinujemy tutaj jak ratować ludzi. Może w końcu zrozumiecie, że mowa jest o sytuacjach w stanie wyższej konieczności i lepiej przyjechać z samym tlenem, niż w ogóle nie udzielić pomocy..
Może dopiero jak nieszczęście dopadnie kogoś z Waszych bliskich zrozumiecie, ze lepszy strażak z tlenem i 24 procedurami, niż nikt....i to niezależnie od sytuacji strajku, kryzysu, mistrzostw, epidemii i defilad.
W mojej JRG wszyscy mają prawo jazdy.
Refleksje o moim stosunku do Przewodniczącego są nietrafne. Nie ma we mnie zajadłości, raczej współczucie...
Pozdrawiam,

Offline sam_go

  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.032
Odp: Niedouczeni i bezduszni strażacy PSP !!!
« Odpowiedź #33 dnia: Sierpień 26, 2008, 23:10:36 »
To Twoje?

Cytuj
Nie gram strategicznie, jakbym grał zapisałbym się do ZZ i może zostałbym jakimś komendantem

Merytoryka w najczystszej postaci.

Offline MIKO

  • KLUBOWICZ-MOD-RADA
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 4.149
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Niedouczeni i bezduszni strażacy PSP !!!
« Odpowiedź #34 dnia: Sierpień 26, 2008, 23:21:58 »
Koledzy proponuję 24 godziny przerwy na ochłonięcie – zaczynacie wycieczki personalne – niechęcę kroić waszych wypowiedzi – jednak zainteresowany jestem dyskusją o RatMed i  tym jak „czytacie” możliwości tego systemu oraz własne . Dyskusje o ZZ proponuję w dziale  związkowym .

Zamykam do jutra i pozdrawiam MIKO