Autor Wątek: Prażenie prądem ?  (Przeczytany 5365 razy)

Offline zero-11

  • Search & Rescue
  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.504
  • Płeć: Mężczyzna
  • 84810
Odp: Prażenie prądem ?
« Odpowiedź #40 dnia: Czerwiec 26, 2008, 10:25:39 »
Otóż to, przede wszystkim logiczne myślenie.
Z podobnych sytuacji, na jednym z poligonów w Pstrążu, GPR Poznański ćwiczył przeszukiwanie budynków. Środek nocy. Klatka schodowa zawalona, brak okien. Wycięli dość sprawnie otwór w elewacji, wprowadzili dwóch ratowników, którzy przeszukali pomieszczenie i po stwierdzeniu, że jest czyste zaczęli przebijać się do kolejnego. Pracowali piłami z tarczami do betonu. Po kilkunastu minutach odgłos pił ustał i cisza. Do budynku przez otwór weszło dwóch kolejnych strażaków z GPR i ... i cisza.
Okazało się, że kierownik ćwiczeń "uśmiercał" jednego po drugim. Zanim ktoś z grupy zorientował się w tym co się dzieje i wprowadził ratowników w ODO w celu ewakuacji poprzednich, byli już zdziesiątkowani i nie nadawali się, jako grupa, do prowadzenia dalszych działań poszukiwawczo-ratowniczych.

A przyczyna była jedna i trywialna... spaliny z pracujących pił gromadzące się w pomieszczeniu. W rzeczywistości w pomieszczeniu znajdowały się okna (a raczej gołe futryny bez szyb) i pomieszczenie było nieźle wentylowane, ale ćwiczący mieli powiedziane, że na czas ćwiczeń "okien nie ma", a jedynie ściany, ściany i ściany.. tak, by konieczne było wykonanie otworu w elewacji, a nie proste przystawienie drabiny do okna.

pozdr.

Logiczne myślenie....

IT'S NOT SOMETHING YOU DO. IT'S SOMETHING YOU ARE!

Offline MIKO

  • KLUBOWICZ-MOD-RADA
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 4.148
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Prażenie prądem ?
« Odpowiedź #41 dnia: Czerwiec 26, 2008, 12:33:12 »
Dobre , a nawet nie wiedziałem  -_- że tak mi kolegów wycieli ,  jestem na kawę umówiony z ich szefem Darkiem to go podpytam ile czarnych worków na ćwiczeniach zużyli  -_-.

A tak na serio są to proste teoretycznie logiczne błędy , ale w ferworze walki często nam umykające . Dlatego nie możemy skupiać się przedmiotowo na zadaniu, tylko właśnie myśleć.

Ja właśnie miałem przerwę na ćwiczenia aplikacyjne zespołu zarządzania kryzysowego ,  przeszedł huragan i zdziesiątkował mi kilka wiosek , tak fajnie mi za biurka szło dysponowanie że nawet sobie z tego sprawy nie zdajecie. W praktyce był by to kolosalny problem i na pewno by niebyło tak pięknie .

Pozdrawiam MIKO

Offline Sajmonowski

  • World Citizen. Son of Man. A Moving form of dust.
  • KLUBOWICZ
  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 690
  • Płeć: Mężczyzna
  • Strażaku - ratuj się sam!
    • Grupa Szybkiego Reagowania
Odp: Prażenie prądem ?
« Odpowiedź #42 dnia: Czerwiec 26, 2008, 15:10:36 »
Kurde, życie potwierdza, jak na zamówienie.
http://www.olsztyn24.com/?m=1&i=3639
Pzdr.
Zawsze ćwicz tak, jakby od tego zależało Twoje życie. Bo zależy!

www.cfbt.pl

Offline zero-11

  • Search & Rescue
  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.504
  • Płeć: Mężczyzna
  • 84810
Odp: Prażenie prądem ?
« Odpowiedź #43 dnia: Czerwiec 26, 2008, 15:42:02 »
Dobre , a nawet nie wiedziałem  -_- że tak mi kolegów wycieli ,  jestem na kawę umówiony z ich szefem Darkiem to go podpytam ile czarnych worków na ćwiczeniach zużyli  -_-.

Darek Jezierski przygotowywał wtedy pozoracje dla innego naszego GPR-u, a tym, który wybił chłopaków z Poznania był Makary Szulc;)

Mam też podobny przykład w życia.
Może z 7-8 lat temu, przeszła nawałnica nad miastem i chłopaki ruszyli wypompowywać wodę z zalanych piwnic. Po kilku godzinach mieli na tyle tego dosyć i dość ciągania węży z turbopompą, że postanowili sobie uprościć trochę pracę. Szlamówki nie było, ale była Niagara - bardziej wydajniejsza od turbimatu i od wysysaczy, no i potrzebująca mniejszej ilości węży. Jeden chłopak siedział w piwnicy i pilnował pracy pompy. Oczywiście bez zabezpieczenia (ODO). Stracił przytomność, chłopak, który go wyciągnął dostał zawrotów. Skończyło się na hospitalizacji jednego i zwolnieniu tego dnia ze służby dla drugiego.

IT'S NOT SOMETHING YOU DO. IT'S SOMETHING YOU ARE!

Offline emt81

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 8
Odp: Prażenie prądem ?
« Odpowiedź #44 dnia: Czerwiec 27, 2008, 09:05:45 »
pomijając wcześniejsze dyskusje to sytuacja kiedy na miejscu wypadku pierwsza jest straż, jest to chyba najbardziej komfortowy punkt wyjścia dla ratownika med.  I generalnie myślę, ze jest to opinia większości ratowników. Ale z tego co kojarzę to tylko w połowie takich zdarzeń straż była szybciej od nas. Myslę, że chodzi tu o poziom przyjmowania zgłoszenia. Jesteś pierwszy przy wypadku i myślisz czy nikt Ci w du.. nie wjedzie lub nie potrąci  przy wyciąganiu pacjenta...Bo nie kojarzę czy na wyposażeniu  karetki są słupki służące do zabezpieczenia m-ca wypadku? W mojej nie ma...

Offline MIKO

  • KLUBOWICZ-MOD-RADA
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 4.148
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Prażenie prądem ?
« Odpowiedź #45 dnia: Czerwiec 27, 2008, 09:41:21 »
Ok. Koledzy chyba temat wyczerpaliśmy pod względem zadania .

Nie wiem czy się podobało czy nie,  na PW mam różne opinie, ale na pewno są głosy by od czasu do czasu takie zadanie przygotować i pochylić się nad nim. Często jednak trudno prowadzić i ukierunkowywać. Nie mogę po pierwszej ogólnej odpowiedzi  podać rozwiązanie choć na pewno tego niemiał na myśli kolega ją piszący . W zadaniu oczekiwałem dwóch twardych odpowiedzi , związanych z podstawami taktyki : rozpoznanie w celu poszukiwania ewentualnych przyczyn zaistniałej sytuacji  i ewakuacja poszkodowanego z uwagi że nie jesteśmy w stanie w 100% stwierdzić co się dzieje . 

Kolejne już niedługo umieszczę w głównym dziale taktyki , podniesiemy trochę poprzeczkę i  wykorzystamy większy zakres naszych wspólnych umiejętności .  „Człowiek w wykopie”  jak zawsze będzie kontrowersyjnie i z niespodziankami .

Zachęcam również kolegów do w przemyślany sposób prezentowania ciekawych sytuacji z własnego doświadczenia .

Pozdrawiam  MIKO

Offline Kamil

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 174
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Prażenie prądem ?
« Odpowiedź #46 dnia: Czerwiec 28, 2008, 15:26:55 »
Miko gdybyś wcześniej napisał że był oblepiony fekaliami to szybciej można by znaleźc przyczyne jego stanu. Bardzo są ciekawe twoje zagadki. Pozdrawiam.

Offline zlywilk

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 81
    • Czerwonesamochody
Odp: Prażenie prądem ?
« Odpowiedź #47 dnia: Czerwiec 30, 2008, 14:59:05 »
Przyklad z zaczadzeniem jest baaaardzo szkoleniowy (drugi z tej kategorii: samobójstwo poprzez zatrucie się gazem z kuchenki. ciemno, zespół wchodzi i pierwsze co robi to włącza światło....). W rzeczywistości ktoś musi wezwać pogotowie do tego ¨leży, bez kontaktu¨, przekazać gdzie mieszka i dlaczego poczuł potrzebę wezwania do niego pogotowia wiec już na starcie posiadasz dużo informacji i z czasem zdobywasz nowe. I nie ma tu znaczenia czy jesteś strażakiem, ratownikiem medycznym czy górniczym.
A co do przykładu z tematu wątku. Zabawa bez sensu - MIKO zdecydował, ze nie można obejrzeć poszkodowanego i  nie można (pytanie do wszystkich zwolennikom substancji chemicznych na ziemi i prądu - wyobrażacie sobie asysty przy każdym wezwaniu pogotowia do ataku drgawek? Albo inaczej - chcecie średnio 5 wyjazdów na JRG na dobę?).
Aha - przypominam, ze mimo działań poszukiwawczych PSP drugi poszkodowany nie przeżył.